PODKARPACIE.
Artur Ligęska wyleciał do Dubaju w październiku 2017 roku. Po koniec kwietnia chciał wyruszyć do Europy, ale na lotnisku w Dubaju usłyszał „Wróć do domu i zastanów się”. Tego samego dnia został aresztowany. Powód? Narkotyki, których obecności w jego organizmie późniejsze testy jednak nie wykazały – to historia przedstawiania przez samego Ligeskę – pisaliśmy w listopadzie ubiegłego roku na RzeszowskieInfo.pl
Sytuacja mieszkańca Podkarpacia zmieniła się. Artur Ligęska, który od maja 2018 roku przebywa w więzieniu w Emiratach Arabskich 28 stycznia dostał wyrok dożywocia. Bez dowodów, bez świadków. Usłyszał tylko dwa słowa: Artur dożywocie. Nigdy nie zgodzimy się na to, żeby Artur spędził resztę życia w celi. Nie przyjmujemy tego do wiadomości, dlatego wraz z grupą przyjaciół i znajomych prosimy o udostępnianie tego nagrania – ostatniej deski ratunku. Z góry dziękujemy za wszelką pomoc i wsparcie – czytamy pod kolejnym nagraniem na YouTube.
Link do najnowszego nagrania zostawiamy poniżej.